autor: Jan Lewandowki

Nowy kontakt: janlew@warsaw.com.pl

NIEBIBLIJNE TRADYCJE ŚWIADKÓW JEHOWY

 

Świadkowie Jehowy chodząc po domach, usiłują sprawić wraĹźenie, Ĺźe oni opierają się tylko na Biblii. Sugerują, Ĺźe wszystkie ich nauki są osadzone tylko w Niej. Ludzie niezbyt zorientowani w naukach ŚwiadkĂłw Jehowy, często przyjmują to za prawdę, zwłaszcza, Ĺźe Świadkowie Jehowy starają się na początku bardzo mocno, aby takie wraĹźenie przed odwiedzanymi wytworzyć, zwłaszcza przy pomocy róşnych zachowań i postaw. Gdy z nami rozmawiają "w ręku mają tylko Biblię" (patrz choćby częste rysunki i zdjęcia w publikacjach ŚwiadkĂłw), i "tylko" na nią się powołują kiedy mĂłwią. Doświadczyć silnie sprawiania przez ŚwiadkĂłw takiego wraĹźenia moĹźe teĹź kaĹźdy nowo przybyły na zebranie ŚwiadkĂłw Jehowy. MoĹźe mu się zdarzyć, Ĺźe będzie miał taką sytuacje jak na przykład ja raz miałem.  Siedząc kiedyś jako gość nowicjusz na jednym zebraniu ŚwiadkĂłw, miałem przyjemność doświadczyć "opieki" jednego z ŚwiadkĂłw Jehowy, starszego juĹź pana w garniturze, ktĂłry bez pytania dosiadł się do mnie, i nawet nie pytając mnie o zdanie w sposĂłb natarczywy pokazywał mi co chwila jakiś wers z Biblii jaki niby się "odnosił" do tego co zawsze jest mĂłwione na zebraniu. PrĂłbował on sprawić właśnie to wraĹźenie, Ĺźe wszystko co się w tym momencie mĂłwi jest oparte wyłącznie na Biblii.  Kiedy nowicjusz w kontakcie ze Świadkami Jehowy juĹź da się o tym przekonać, wtedy Świadkowie Jehowy mają juĹź dobrze przygotowany grunt do ataku na to w co ewentualnie nowicjusz wierzy. Tak się jakoś składa,  Ĺźe w naszym kraju najczęściej będzie tym odwiedzanym nikt inny jak właśnie katolik. Jemu to bez trudu wykaĹźe się Biblią, Ĺźe niektĂłre z dogmatĂłw jakie on wyznaje nie są "wprost ujęte" w Biblii. Publikacje ŚwiadkĂłw Jehowy nie tylko zresztą katolicką tradycję atakują, bo właściwie uwaĹźają, Ĺźe w zasadzie wszyscy chrześcijanie oprĂłcz nich dodają jakieś swoje nauki do Biblii. Podobne wraĹźenie usiłują wytworzyć nawet odnośnie tych, ktĂłrzy wyznają zasadę Sola Scriptura. I tak, pismo ŚwiadkĂłw Jehowy podaje w artykule o protestantach, Ĺźe nawet Luter w swej teologii stawiał "osobiste zrozumienie wyĹźej od tego, co wyraĹşnie napisano w Biblii" ("PrzebudĹşcie się !", rok LXV, nr 12, str. 7). Jeśli obleciało protestantĂłw, to tym bardziej obleci katolikĂłw. W "PrzebudĹşcie się" z roku LXVII, nr 9 "zajęto się" z kolei katolicką tradycją. Świadkowie Jehowy odrzucają wprost po raz kolejny jakąkolwiek nie biblijną tradycję i piszą: "JuĹź samo twierdzenie, Ĺźe tradycja uzupełnia Pismo Święte, jest nie do przyjęcia" (str. 5). Następnie dodano wers z 1 Kor 4:6, ktĂłry mĂłwi, Ĺźe nie moĹźna z Biblii rozumieć więcej niĹź to co napisano. Wnioski z powyĹźszego są następujące. Świadkowie Jehowy chodząc po domach sprawiają wraĹźenie, Ĺźe z pośrĂłd wszystkich Kościołów chrześcijańskich, jedynie oni wierzą tylko w to, "co wyraĹşne w Niej napisano". Nie dodają niby Ĺźadnych nauk, czy tradycji ludzkich jej nieznanych. W niniejszym tekście wskaĹźe, Ĺźe jest to twierdzenie nie pokrywające się z prawdą. Świadkowie Jehowy mają bowiem całe mnĂłstwo nauk, jakich - uĹźywając ich słów - "w Biblii wyraĹşnie nie napisano". Nim o tym się rozpisze, zajmiemy się przez chwilę podejściem Sola Scriptura, i dodamy kilka uwag w ogĂłlności.

 

 

Rozwinięcie

Rzeczywiście nie ma w Biblii w sposĂłb jasny i prosty pewnych nauk, jakie Kościół katolicki podaje do wierzenia wiernym. Na pierwszy rzut oka, nie zgadza się to z takimi poleceniami jak te wzmiankowane wyĹźej z 1 Kor 4:6, a takĹźe z tymi poleceniami Jahwe jak te odczytane w Pwt Pr 4:2, gdzie czytamy, Ĺźe "niczego nie dodacie do tego co ja wam nakazuję, i niczego nie ujmiecie". Przy literalnym odczytywaniu litery Pisma (nie ducha) powstaje tu jakby pewien konflikt. Tak dosłownie i niewolniczo trzymając się litery,  tekst ten odczytują takĹźe protestanci i stosują ten tekst przeciw tradycji innych kościołów chrześcijańskich (prawosławnego i katolickiego).  Osobiście uwaĹźam jednak, Ĺźe sami autorzy NT nie są zwolennikami zasady takiego odczytywania i  traktowania Pisma, i na pewnych przykładach z samej Biblii moĹźna pokazać, Ĺźe tak naprawdę dodawanie, ba nawet zmienianie litery Pisma jest dopuszczone w pewnym teologicznie ustalonym zakresie, a nie zabronione w ogĂłle. Tak samo pomijanie w naszym kontekście kulturowym juĹź dziś pewnych jej nakazĂłw (co Świadkowie teĹź czynią - o tym niĹźej). Kilka drobnych uwag. I tak, choć apokryficzna Księga Henocha nie jest kanonem biblijnym jak wiadomo, to jednak autor kanonicznego listu Judy uĹźywa jej jako Słowo BoĹźe w wersie 14 (cytuje on "Księgę Henocha" 1:9 - patrz przypis do Judy 15 w Biblii Tysiąclecia). Fragment księgi Henocha 10:4-6 jest teĹź zacytowany w Mt 22:13, natomiast fragment 88-90 księgi Henocha posłuĹźył jako "literackie zaplecze" dla przypowieści o dobrym pasterzu w Ewangelii Jana 9-10 (por. "Apokryfy Starego Testamentu", Vocatio, str. 143). Podobnie czyni Jk 4:5,  ktĂłry cytuje teĹź jakiś niekanoniczny tekst.  Tak samo czyni Jezus w Jana 7: 38. W tym wypadku wychodzi więc przy okazji na jaw, Ĺźe nieprawdę podaje StraĹźnica z 1 maja 1989 roku, ktĂłra na str. 27 pisze, Ĺźe Jezus "zawsze przytaczał natchnione, spisane Słowo BoĹźe". Ale lećmy dalej. Św. Paweł w 2 Tymoteusza 3:8 mĂłwi o konflikcie MojĹźesza Jannesa i Jambresa - jest to motyw nie znany w Starym Testamencie, te dwie postacie "nie są zidentyfikowane w Pismach hebrajskich" , co w ten sposĂłb przyznał leksykon ŚwiadkĂłw Jehowy pt. "Insight of the Scriptures vol. 1", str. 1254. Tekst z 1 Kor 2:9 według zgodnych relacji pisarzy wczesnochrześcijańskich był przepisany z apokryfu zwanego "Apokalipsa Eliasza". O zapoĹźyczeniu tym zaświadczają zgodnie i zarazem  niezaleĹźnie od siebie Orygenes w "Comm.in Mtt" 27, 9, oraz Klemens aleksandryjski  ("Protr." 10:94, 4). Epifaniusz sądził dodatkowo, Ĺźe z tegoĹź apokryfu zapoĹźyczony jest hymn z Ef 5:14 ("Haer." 42, 12, 3, por. "Wstęp ogĂłlny do Pisma Świętego", Pallotinum 1986,  str. 116). Pisarze NT cytowali jak widać z apokryfĂłw. PorĂłwnajmy z tym faktem komentarz jednej z książek ŚwiadkĂłw Jehowy: "RĂłwnieĹź w Pismach Greckich  [NT - przyp. aut] nie jest przytoczone Ĺźadne Pismo apokryficzne...." ("WyposaĹźony do wszelkiego dzieła dobrego", część II, str. 43). Bez komentarza. W Tt 1:12 Paweł z kolei cytuje jakiegoś wieszcza greckiego. Ĺťyjący w IV wieku historyk Kościoła Sokrates Scholastyk, podaje w swym dziele Historia Kościoła (III, 16), Ĺźe Paweł cytuje tu słowa Epimenidesa - pogańskiego kapłana orfickiego i cudotwĂłrcy (por. Sokrates Scholastyk, Historia Kościoła, PAX 1986, str. 304 przypis, por. przypis w BT do Tt 1:12). Tak samo Paweł czyni w Dz. Ap. 17:28 gdzie  w mowie pochwalnej o Bogu chrześcijan cytuje fragment hymnu Kleantesa do Zeusa (por. przypis do Dz. Ap. 17:28 w Biblii Tysiąclecia). W 1 Kor. 15:33 Paweł cytuje Meandra (por. przypis w BT do 1 Kor 15:33). W Ef 4:8 zaś w sposĂłb wolny Paweł zmienia tekst "wziął" na "rozdał" w Ps 68:19 (por. przypis w BT do Ef 4:8), co wskazuje, Ĺźe nie trzymał się tekstu niewolniczo, jak czasem chcą to robić Świadkowie Jehowy. Przeciwnie, odczytywał raczej ducha Pisma, nie literę, nie stosując przy tym wydumanej interpretacji Pisma, jakby to miał niby być tekst interpretowany podług zasad logiki filozoficznej. Co ciekawe StraĹźnica kiedy to jej wygodne uznaje o dziwo za uprawnione stosowanie niebiblijnych tradycji. Ciekawe zdanie znalazłem w jednej z publikacji ŚwiadkĂłw Jehowy: "Nawet w sprawach ściśle religijnych mogą się ukształtować tradycje godne uznania w oczach BoĹźych. Kiedy Jehowa ustanawiał święto Paschy, nic nie wspominał o winie, tymczasem w I wieku n.e. podawanie kielichĂłw z winem było juĹź powszechnie przyjęte. Jezus i apostołowie nie odrzucili tego zwyczaju. Nie widzieli w nim nic złego, toteĹź się do niego dostosowali" (StraĹźnica, 15 paĹşdziernika, 1991, str. 31).Po tym zdaniu aĹź dziwne i niezrozumiałe staje się to, Ĺźe Świadkowie tak często krytykują zwyczaje, święta i obrzędy religijne innych chrześcijan, ktĂłre wiążą się z kultem BoĹźym.  [W tym świetle nieszczera wydaje się być uwaga innej StraĹźnicy, nr 7 z roku 1959, ktĂłra podała dla odmiany: "Syn BoĹźy nie zwracał uwagi na tradycje.... Apostołowie Chrystusa nigdy nie dostosowali się do tradycji; trzymali się spisanego słowa" (str. 22). Czy te dwie opinie nie są sprzeczne?  StraĹźnica jak widać sama się gubi w zamęcie opinii jakie przytacza w swych publikacjach. ] Świadkowie teĹź często potępiają święta chrześcijańskie poniewaĹź jak argumentują, nie znajdują nakazu ich obchodzenia w Biblii (por. Prowadzenie rozmĂłw na podstawie Pism, str. 362-369).  JednakĹźe nie tak postępował lud BoĹźy Ĺźyjący juĹź w czasach Starego Testamentu. Flawiusz, poboĹźny Ĺťyd, ktĂłry Ĺźył w czasach Jezusa, podaje, Ĺźe Ĺťydzi obchodzą Święto Świateł o ktĂłrym wspomina 1 Mch 4:56 (księga nie uznawana przez ŚwiadkĂłw za natchnioną). Por. Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, XII, VII, 7. W XII, X, 5 swych Dawnych dziejĂłw..., Flawiusz podaje, Ĺźe judejczycy obchodzą co roku święto zwycięstwa  w związku z wydarzeniami opisanymi w 1 Mch 7:43 (księdze  nie uznawanej przez ŚwiadkĂłw). W Zwoju Świątynnym z Qumran (kol. 19-25) mowa o święcie obchodzonym przez ĹťydĂłw, ktĂłre to święto teĹź nie było wspomniane przez Biblie. Chodzi o święta z okazji zbioru oliwek, winorośli i zbiorĂłw drewna na opał (por. Encyklopedia biblijna, Vocatio, Warszawa 1999, str. 1224). W innym swoim dziele, Wojna Ĺťydowska, Flawiusz podaje, Ĺźe w pierwszym wieku Ĺťydzi obchodzili święto Ksyloforii (2, XVII, 6). Jak widać, Świadkowie powinni wziąć sobie pod uwagę, Ĺźe poboĹźny lud BoĹźy obchodził tradycje i Święta o jakich nie wspomina dzisiejszy Stary Testament uznawany przez ŚwiadkĂłw Jehowy. Zatem po raz kolejny nie sprawdza się zasada ŚwiadkĂłw Jehowy mĂłwiąca iĹź naleĹźy przestrzegać tylko tych tradycji o jakich Biblia mĂłwi wprost. 

I tak dalej. Widzimy więc, Ĺźe Pismo samo zdaje się nie koniecznie aĹź tak rygorystycznie popierać zasadę Sola Scriptura i samo w pewnym stopniu dopuszcza moĹźliwość korzystania z pozabiblijnych tradycji, nawet pogańskich, ktĂłre wcale Słowu BoĹźemu sprzeciwiać się nie muszą, więc są bez przeszkĂłd wykorzystywane.   

Nie chce się tutaj jednak wdawać w specjalną apologetykę na obronę katolickiej Tradycji (zrobili to już inni, poza tym nie o tym ten artykuł), więc skupię się na czymś nieco innym, na czymś o wiele ciekawszym: pokaże że sami Świadkowie Jehowy, nie potrafili obejść się bez nie biblijnej Tradycji w swych naukach. Sami dodają taką nie biblijną tradycje, co teraz udowodnię na podstawie ich nauk.

1)      Nauki nie znane apostołom.

 

Świadkowie Jehowy piszą: "Świadkowie Jehowy ..... zamiast stosować się do zasad opartych na tradycji ludzkiej, trzymają się Biblii jako podstawy wszystkich swych wierzeń" ("Prowadzenie rozmów na podstawie Pism", str. 345). "Będąc Świadkami na rzecz Jehowy, wysoko cenimy Pismo Święte, a nie tradycję, w czym przypominamy pierwszych chrześcijan" (Strażnica, 15 maja 1995, str. 10). Inna ich publikacja wymaga: "Każda rada lub wskazówka w sprawach wiary, której chrześcijanin udzieliłby innym, powinna być oparta na przykładzie i naukach Jezusa Chrystusa, a nie na osobistym upodobaniu, przesądzie, ani też na świeckich zasadach" (Strażnica, rok XCIX, nr 24, str. 5).

Każdy kto jako tako zna nauki Świadków Jehowy wie, że to co powyżej czytamy, to tylko deklaracje. Świadkowie Jehowy mają całą masę nauk, które nie są biblijne ani w ogóle nie były znane apostołom, czy pisarzom NT, zatem są właśnie takim "osobistym upodobaniem". Kilka przykładów poniżej:

1

Wierzą, że w roku 1918 nastąpiło niewidzialne zmartwychwstanie członków 144 000 wybrańców do królowania w niebie (Od raju utraconego do raju odzyskanego", str. 192). Nigdzie w Biblii nie ma takiej nauki, nawet daleko pośrednich wzmianek na ten temat. Przy tej okazji nasuwa się ciekawa refleksja. Świadkowie Jehowy często się wykłócają z katolikami o istnienie jakiegoś słowa w Biblii, co niby jest ważne przy uznaniu jakiejś nauki biblijnej. Mówią, że takich słów jak Trójca czy czyściec nie ma w Biblii, więc dlatego w to nie wierzą ("Prowadzenie rozmów na podstawie Pism" str. 390). Zauważmy jednak, że ich określenie "niewidzialne zmartwychwstanie" też w Biblii nie istnieje, a jednak tym razem już im to nie przeszkadza i nie widzą powodu aby przez to w to nie wierzyć. Myślę, że komentarz dla tej sytuacji jest zbyteczny
2 Wierzą, Ĺźe Jezus przyszedł w roku 1914 niewidzialnie. Opierają to na naciąganej interpretacji nie związanych ze sobą  tematycznie wersĂłw Biblii. Nigdzie w Biblii nie ma, Ĺźe Jezus miał przyjść w roku 1914 niewidzialnie. 
3 Twierdzą, że dni ostatnie rozpoczęły się od roku 1914, choć nigdzie w Biblii takiej nauki nie znajdziemy. Zamiast tego znajdziemy coś przeciwnego, mianowicie stwierdzenia, że dni ostatnie trwają już za czasów apostołów (por Jk 5:1, 3, gdzie nawet w przekładzie Biblii Świadków wynika, że dni ostatnie już trwają za czasów piszącego ten list)
4 Wierzą, że w roku 1918 Jezus zaczął sądzić zbory ("Wspaniały finał.....", str. 32). Nigdzie w Biblii nie ma takiej nauki.
5 Wierzą, że od roku 1918 rozpoczęła się "godzina próby" z Ap 3:10, 11 ("Wspaniały finał....", str. 32). Nigdzie w Biblii nie ma o tym ani słowa.
6 Uczą, że białych kamyków z Ap jest tylko 144 000 ("Wspaniały finał...." str. 46). Nigdzie w Biblii ani słowa o tym.
7 Uczą, Ĺźe Ohydą spustoszenia z Mt 24:15 jest  Liga NarodĂłw i ONZ, choć Biblia nigdzie o tym nie mĂłwi ("Wspaniały finał Objawienia bliski", str. 194, 195).
8 Uczą, że w 1914 Jezus miał wojnę z szatanem w niebie (Strażnica, rok CVII, nr 19, str. 15). Biblia nie wspomina o tym ani słowem.
9 Uczą, że po Armagedonie ludzie będą "wydawać na świat dzieci" (Strażnica, rok CVI, nr 17, str. 12-13). Ta nauka jest nie znana Biblii.
10 Uczą, że po Armagedonie nadzorcy Świadków będą w królestwie sprawować władzę (Świadkowie Jehowy głosiciele...", str. 262-263).
11 Uczą, Ĺźe 2300 wieczorĂłw i porankĂłw z Dn 8:14 wypełniło się  na ich Organizacji i jest to okres od roku 1938-1944  (StraĹźnica, rok XCIII, nr 6, str. 14-16, StraĹźnica, rok CIV, nr 15, str. 13-14).Wtedy właśnie,  według nich "nadzorcy" i "wyznaczający zadania" z Izajasza 60:17 doprowadzili do wypełnienia się proroctwa o porankach  z Dn 8:14, właśnie na systemie zarządzania Organizacji ŚwiadkĂłw Jehowy (StraĹźnica, 15 stycznia 2001, str. 28). Nie trudno się domyślić, Ĺźe nigdzie w Biblii ani słowa o tym.
12 Uczą, że Wielki Jubileusz z Kpł 25:10 zaczął się w roku 33 n.e (Strażnica, rok CVIII, nr 3, str. 19). Zapytaj Świadka Jehowy, gdzie o tym jest w Biblii.
13 Uczą, że królowie północy z Dn 11:27-31 to cesarstwo niemieckie, Wielka Brytania, hitlerowska III rzesza, mocarstwo anglo-amerykańskie ("Pilnie zważaj na proroctwa Daniela", str. 268).
14 Uczą, Ĺźe drzewo z Daniela 4 przedstawia "coś waĹźniejszego, zwierzchnią władze Boga, zwłaszcza w odniesieniu do naszej ziemi" ("Będziesz mĂłgł Ĺźyć wiecznie w raju na ziemi", str. 139).  Nigdzie w Biblii nie ma takich słów, Ĺźe to drzewo jest czymś "waĹźniejszym" jak sugerują. Biblia odnosi to drzewo  tylko i wyłącznie do Nabuchodonozora (Dn 4:18-19). Do niczego więcej.  Co ciekawe, na bazie tej własnej nie biblijnej  tradycji wobec tego drzewa, wyliczają niewidzialne  przyjście Jezusa na rok 1914 (patrz powyĹźsza książka, str. 139 -141). 
15 Wierzą, ze powołanie do "niebiańskiego grona" 144 000 chrześcijan zakończyło się w roku 1935 (Strażnica, nr 4, 1995, str. 19). Nigdzie o tym w Biblii.
16 Uczą, że biblijna ewangeliczna przypowieść o łazarzu i bogaczu oznacza faryzeuszy (bogacz) i biedny lud, któremu faryzeusze odmawiają przywilejów ("Największy ze wszystkich ludzi", rozdz. 88). Biblia o tym ani słowa

 

Myślę, Ĺźe juĹź kilka z  tych przykładĂłw wystarczy, aby ukazać jak wiele nie biblijnych nauk mają Świadkowie Jehowy, wbrew powyĹźej cytowanej deklaracji z ich książki "Prowadzenie rozmĂłw....", gdzie zapewniali Ĺźe w swych naukach zawierają tylko prawdy jasno wyraĹźone w Biblii. Po powyĹźszym widać, jak nierealny i nie występujący w praktyce jest to postulat.

Werset z 1 Kor 4:6, aby "nie wychodzić poza to co napisane" mogą więc teraz przyłożyć do siebie i zobaczyć co w porównaniu z powyższym im wyjdzie.

 

2)      Nie tylko tradycje nie biblijne, ale takĹźe tradycje anty biblijne.

 

Świadkowie Jehowy jak widzieliśmy juĹź wcześniej twierdzą, Ĺźe opierają się tylko na Biblii, odrzucają wszelkie tradycje ludzkie. Często wręcz chełpią się tym. Po powyĹźszym wywodzie widzimy, Ĺźe nie jest to wcale takie pewne. Zajmę się teraz innymi sprawami, Ĺźeby pokazać jak nieprawdziwe jest to stwierdzenie. KaĹźdy, kto choć trochę zna Biblię wie Ĺźe nie moĹźna Ĺźyć tylko jak chcą Świadkowie i przestrzegać wszystkiego co jest w niej napisane. Znajdujemy bowiem w Biblii wiele nakazĂłw, ktĂłre nie są juĹź dziś realizowane przez samych ŚwiadkĂłw. Pamiętajmy, Ĺźe według nich "religia ciesząca się uznaniem BoĹźym musi pod kaĹźdym względem być zgodna z Biblią" ("Będziesz mĂłgł Ĺźyć wiecznie w raju na ziemi", str. 31). Czy jest "pod kaĹźdym względem zgodna z Biblią"  ? JuĹź tylko kilka przykładĂłw poniĹźszych pokaĹźe, jak utopijne i niemoĹźliwe jest to do zrealizowania nawet w ich religii:

1 I tak w Dziejach Apostolskich czytamy, Ĺźe wśrĂłd pierwszych chrześcijan "nikt z nich nie  nazywał swoim tego co posiadał, ale wszystko mieli wspĂłlne" (4:32). Czy Świadkowie Jehowy jako zbĂłr BoĹźy przestrzegają tej zasady dziś ?
2

1 Kor 14: 34, 35 podaje, Ĺźe na zgromadzeniach kobiety "niech milczą,  nie pozwala się im mĂłwić" i "rzeczą hańbiącą jest dla niewiasty mĂłwić w zborze" (Przekład Nowego Świata z 1994). Książka ŚwiadkĂłw pt. "Prowadzenie rozmĂłw na podstawie Pism" prĂłbowała tłumaczyć, Ĺźe mają milczeć niby tylko wtedy "gdyby to co powiedzą miało być oznaką braku podporządkowania" (str. 136), ale Biblia o tym juĹź nie mĂłwi w wersach jakie ta książka przytacza. Świadkowie więc tego nakazu biblijnego o milczeniu kobiet w zborze nie przestrzegają, co widać  choćby na zdjęciach w ich książkach. Książka pt.  "Świadkowie Jehowy głosiciele KrĂłlestwa BoĹźego" na str. 248 opublikowała zdjęcie dwĂłch kobiet przemawiających na zgromadzeniu w Szwecji.

3 Świadkowie pozwalają kobietom chodzić po domach i nauczać, choć św. Paweł mĂłwił "Nie pozwalam niewieście nauczać" i ma "zachowywać milczenie" (1 Tym 2:12 -Przekład ŚwiadkĂłw Jehowy pt. Chrześcijańskie Pisma Greckie 1994). Mimo to Świadkowie dopuszczają sytuacje, Ĺźe kobieta czasem "prowadzi formalne studium biblijne, a tym samym naucza" ("Prowadzenie rozmĂłw...." str. 137, podkreślenie moje). StraĹźnica nr 22 z roku CII prĂłbowała podwaĹźyć powyĹźsze zalecenie Pawła, przez stwierdzenie, Ĺźe w Dziejach apostolskich 18:26 jest mowa Ĺźe kobieta o imieniu Pryscylla nauczała z mężem (str. 22). ZauwaĹźmy, Ĺźe argument ten jest nieuczciwy bowiem wydarzenie o jakim mĂłwią przytaczane przez StraĹźnicę Dzieje nastąpiło jeszcze zanim Paweł napisał powyĹźszy zakaz nauczania w liście 1 Tym. Jak podaje  leksykon ŚwiadkĂłw Jehowy pt. "Całe Pismo jest natchnione przez Boga i poĹźyteczne" (str. 233-234), Paweł napisał 1 list do Tymoteusza duĹźo później niĹź miało miejsce wydarzenie związane z Pryscyllą. Leksykon powyĹźszy podaje, Ĺźe o okolicznościach napisania 1 Tym mĂłwią Dz. Ap. 28:30, 31, zatem jest to duĹźo później niĹź wydarzenie z Pryscyllą. Wtedy nakaz Pawła nie istniał, Pryscylla nie mogła go więc w Ĺźaden sposĂłb znać. Widzimy więc jak niepowaĹźne argumenty Świadkowie potrafią stosować, byleby tylko przeforsować swą naukę. Podobnie Świadkowie postąpili z wersem z Joela w StraĹźnicy rok CII, nr 22, na str. 21. Jest tam mowa, Ĺźe niewolnice wspomniane w proroctwie Joela będą prorokować. Jednak Dzieje apostolskie 2:16-17 odniosły spełnienie się tego właśnie proroctwa do czasu, w ktĂłrym nie istniał nakaz Pawła z 1 Tym. Ba, Paweł wtedy nawet nie był apostołem, duĹźo później wciąż nim nie jest (por. Dz. Ap 8:1 i 9:1). ZnĂłw widzimy "uczciwość" argumentĂłw StraĹźnicy. Odnoszenie przez nią proroctwa Joela do czasĂłw dzisiejszych jest juĹź nie uzasadnioną samowolą, bo tekst Dz. Ap 2:16-17 mĂłwi, Ĺźe to wypełniło się wtedy, a nic nie mĂłwi o czasach dzisiejszych.
4 1 Piotra 2:18, Tytusa 2:9, 1 Tymoteusza 6:1, oraz Ef 6:5 nie sprzeciwia się instytucji niewolnictwa. Czy Świadkowie też dzisiaj się temu nie sprzeciwiają skoro przestrzegają wszystkich nakazów apostolskich ? Nie, sprzeciwiają się oni niewolnictwu bardzo zdecydowanie (Strażnica, 1 IX 1992, str. 8). Jednakże Strażnica z 1 II 1991 przyznawała, że pierwsi chrześcijanie akceptowali układ pan - niewolnik i nie widzieli w tym nic zdrożnego (str. 21). Por. "Jak znaleźć prawdziwy pokój i bezpieczeństwo", str. 136
5 Świadkowie niezgodnie z Kol 2:16 potępiają święta innych chrześcijan.
6 Występują wbrew wymowie 1 P 4: 15. Choć w StraĹźnicy z 15 VI 1997 zgadzają się, Ĺźe w     tym wersecie "owszem" Piotr "zaznaczył, Ĺźe morderca słusznie zasługuje na karę" i dotyczy to rĂłwnieĹź kary śmierci (str. 30), to mimo to  na pytanie "czy rządy tego świata powinny robić uĹźytek ze swego prawa do karania mordercĂłw śmiercią" (str. 31) odpowiadają, Ĺźe oni "nie wdają się w Ĺźadne dyskusje na ten temat" (j.w). Zatem wprowadzają własną tradycję nie zajmowania stanowiska w tej sprawie, choć Piotr wyraĹşnie był za tą karą. Wprowadzają zatem tradycję niezgodną z biblijną nauką natchnionego Piotra. Tym samym wprowadzają niezgodną z Biblią tradycje ludzką z Kol 2:8, ktĂłrą tak krytykują w StraĹźnicy z 1 XII 1995, str. 4.
7 1 Tym 2:9 podaje, że kobiety nie powinny się stroić w "kunsztowne sploty włosów"

("róşnymi stylami splatania włosĂłw" NWT) ani w "perły" czy kosztowne stroje. KaĹźdy kto ŚwiadkĂłw zna z widzenia, wie Ĺźe się tego nie trzymają. Są oni wyjątkowo eleganckimi ludĹşmi, wyróşniającymi się na pierwszy rzut oka z naszego szarego społeczeństwa. SzczegĂłlnie kobiety są bardzo zadbane, często ubrane w kosztowne stroje, nawet  starsze kobiety potrafią być u nich  często wyjątkowo eleganckie (patrz teĹź zdjęcie Ĺźony Russella, w "Świadkowie Jehowy głosiciele...." str. 646). 

Świadkowie Jehowy tego więc rĂłwnieĹź nie przestrzegają. Odnośnie wyĹźej wspomnianych pereł, to książka "Świadkowie Jehowy głosiciele..." na str. 394 pokazała głosicielkę przystrojoną w sznur pereł - na str. 452 tak samo (zdjęcie nr 12). Co do "róşnych stylĂłw splatania  włosĂłw" wystarczy rzucić okiem na głosicielkę Emmę Simone na zdjęciu w "Świadkowie Jehowy głosiciele...." (str. 451, kobieta w środku na zdjęciu nr 8), a takĹźe na głosicielkę na str. 386 w powyĹźszej książce (patrz teĹź najniĹźsze zdjęcie na str. 239).

Podobnie Piotr w 1 P 3:3 potępia strojne szaty u kobiet. StraĹźnica z 1 VI 1991 r., znĂłw stosowała nieco nieuczciwy chwyt przez pisanie, Ĺźe w Dziejach apostolskich 9:39 mowa była o szatach, więc nakaz Piotra z 1 P 3:3 nie obowiązuje tak bardzo. ZauwaĹźmy, ponownie jak wyĹźej: nakaz Piotra wraz z jego listem  powstał później niĹź wydarzenie z Dz. Ap 9. Dzieje apostolskie, wedle powyĹźszego leksykonu "Całe Pismo....", powstały wcześniej niĹź list Piotra, a takĹźe dotyczą wcześniejszych wydarzeń  (str. 199).   Zatem nie moĹźna go stosować jako argument przeciw 1 P, ktĂłry wydał zalecenie juĹź po wydarzeniu z Dz Ap przywoływanemu przeciw późniejszemu nakazowi Piotra. Tak samo jak nie moĹźna stosować tekstu ze Starego Testamentu o wielu Ĺźonach np. Dawida (por. 1 Sm 30:5), czy Salomona,  aby uniewaĹźnić nakazy Nowego Testamentu odnośnie tego, aby mężczyzna miał tylko jedną Ĺźonę (Mt 19:8-9). Świadkowie zresztą tak robią teĹź w StraĹźnicy z 1 VI 1990 na str. 30, gdzie aby podwaĹźyć zalecenie Pawła i Piotra odnośnie wkładania biĹźuterii stosują właśnie teksty o wkładaniu biĹźuterii przez kobiety w Starym Testamencie (str. 30).

8 1 Kor 11:5 podaje, Ĺźe kobiety mają nakrywać głowy gdy się modlą na zgromadzeniu. Świadkowie Jehowy postępowali według tego nakazu do roku 1926 (StraĹźnica nr 4 z 1965, str. 1). Potem jednak zmieniono pogląd. Jak podaje książka ŚwiadkĂłw "Prowadzenie rozmĂłw...." (oraz StraĹźnica nr 4 z 1965, str. 1) kobieta na zgromadzeniu ma nosić tylko wtedy nakrycie głowy, gdy wymagają tego wyjątkowe okoliczności. Tzn., gdy z braku odpowiednich mężczyzn ma się modlić lub nauczać w zborze, gdy musi nauczać w obecności swego męża na studium Biblii, nadzorcy podróşującego, lub oddanego członka zboru (str. 137). Inaczej modlić lub nauczać moĹźe z odkrytą głową. Ale nic o podanych przez nich warunkach nie znajdujemy  w Biblii,  zatem znĂłw wprowadzają własną tradycję, obcą pisarzom NT.
9 Marka 6:13 podaje, Ĺźe namaszczano olejem uzdrawianych i wyrzucano duchy.    Świadkowie Jehowy nie wyrzucają dziś ani duchĂłw, ani nie namaszczają olejem. Jakuba 5:13 ktĂłry mĂłwi o namaszczeniu olejem interpretują w sensie przenośnym - olej to modlitwa (StraĹźnica, 15 V 1993, str. 15-16), choć nic takiego o takiej przenośni w Biblii nie ma.
10 1 Tymoteusza 4:14 mówi o wkładaniu rąk przy mianowaniu starszych. Pierwsi Świadkowie Jehowy, tacy jak Russell, nie byli mianowani przez nikogo w ten sposób. Por Hbr 6:2 i Dz. Ap 6:6, 8: 17-19; 9:17; 19:6.
11 1 Kor 12:8-10 mĂłwi o darach Ducha św. dla chrześcijan - mĂłwienie językami, moĹźliwość uzdrawiania, itd. WeĹşmy np. dar uzdrawiania. U ŚwiadkĂłw Jehowy to nie występuje dziś, uwaĹźają, Ĺźe dary te ustały (patrz ich nieudolne prĂłby wykazania, Ĺźe uczniowie nie będą uzdrawiać w "Prowadzenie rozmĂłw...." str. 393 - 398), choć Piotr wyraĹşnie mĂłwił, Ĺźe  uczniowie Chrystusa będą uzdrawiać (Dz. Ap 4:30; 9:34; 28:9).

Po tym wszystkim z łatwością moĹźemy stwierdzić, Ĺźe Świadkowie mają całą masę nauk nie tylko nie biblijnych, ale takĹźe anty biblijnych. Ktoś powie, Ĺźe czepiam się szczegółów, mało istotnych, referując czasem teĹź niewielkie róşnice. Nie czepiam się szczegółów.  Przypomnijmy, Ĺźe to właśnie Świadkowie Jehowy przywiązują wagę do jak najdrobniejszych szczegółów przy ocenianiu innych religii, bowiem jak piszą sami "religia uznawana przez Boga, musi się zgadzać z Biblią we wszystkich szczegółach" ("Prawda, ktĂłra prowadzi do Ĺźycia wiecznego", str. 15)i "religia ciesząca się uznaniem BoĹźym musi pod kaĹźdym względem być zgodna z Biblią" ("Będziesz mĂłgł Ĺźyć wiecznie w raju na ziemi", str. 31).

 

Czy Świadkowie Jehowy sprostali temu wymaganiu ?

 

Podsumowanie

 

JuĹź tylko ten pobieĹźny przegląd nauk ŚwiadkĂłw Jehowy wskazuje, Ĺźe robią oni dokładnie to samo, za co krytykują inne Kościoły.  Nie tylko dodają oni do Biblii swoje własne nieznane Biblii nauki, ale nawet wiele z jej nauk ignorują i rozmydlają w swych interpretacjach (przykład kary śmierci w nauce Piotra, i inne jakie omawiałem).

Co do tego, Ĺźe wiele nauk innych Kościołów jest sprzecznych z Biblią, to jest to tylko ich subiektywny punkt widzenia. Wszystko zaleĹźy od przyjętych metod interpretacji tekstu, a to Ĺźe Świadkowie Jehowy ich nie respektują, to ich sprawa. Uczeni bibliści nie raz juĹź zresztą wykazali, Ĺźe Świadkowie posuwają się do ostateczności i  stosują nawet zafałszowania biblijnego tekstu i reguł gramatyk językĂłw biblijnych, aby odrzucać jakąś naukę. Do takich uczonych naleĹźy choćby Robert H. Countness, ktĂłry napisał na ten temat solidną naukowa książkę pt. "Błędy doktryny ŚwiadkĂłw Jehowy. Analiza krytyczna Chrześcijańskich Pism Greckich w Przekładzie Nowego Świata". Istnieje moĹźliwość jej zamĂłwienia (adres wydawnictwa) na stronie internetowej Jarosława Zabiełły ( www.watchtower.org.pl ). Świadkowie Jehowy sami zresztą mają niepowaĹźne metody interpretacji Biblii, ktĂłre - jak widzieliśmy w tym artykule - polegają najczęściej na zbijaniu tekstĂłw późniejszych, tekstami wcześniejszymi Biblii, w tym często nawet zbijania nakazĂłw Nowego Testamentu, nakazami Starego Testamentu. Czy jest to powaĹźne, czytelnik niech oceni sam.

Jan Lewandowski

 

BROOKLYN