Od pewnego czasu obserwuję pewną tendencję która ma miejsce na łamach Strażnicy. Praktycznie na wszystkich zdjęciach (ilustracjach) w Strażnicy Świadkowie Jehowy podczas zwykłych, codziennych zajęć są ubrani w spodnie garniturowe. Z dżinsami spotkałem się tylko w Strażnicy z 1 marca 1999 roku na stronie 7. Jest tu jednak pokazana sytuacja dwóch osób łowiących ryby. Domyślam się, że dżinsy zostały tu dopuszczone do ilustracji ze względu na dość specyficzny i brudny charakter zajęcia jakim zajmują się te osoby. W ten sposób dżinsy niejako sprowadzono do poziomu tych części garderoby które uważane są za "zło konieczne" i powinny być wkładane tylko jako ostateczność oraz używane jako ubranie "robocze".
Klasyczne dżinsy są po prostu strojem roboczym (od takiego się wywodzą). Mimo zabiegów dyktatorów mody, jest wiele miejsc, w których na dżinsy patrzy się niechętnie. Próbowałbyś przyjść w dżinsach do opery albo filharmonii? Albo na czyjś ślub?
Z własnych obserwacji w zborach zauważyłem jednak że osoby (najczęściej młode) poza zebraniami i służbą kaznodziejską najczęściej noszą dżinsy. Czy jest to przejaw sprzeciwiania się zasadom ubioru które są w Strażnicy?
Po prostu zdrowy rozsądek. "Po godzinach" nosi się to co się lubi i co jest wygodne w danej sytuacji - dżinsy, bojówki...
Zachodzi jednak pytanie, czy noszenie dżinsów poza zebraniami i służbą jest czymś złym?
Nie spotkałem się nigdy z takim poglądem chociaż byłem śJ w czasach trochę mniej liberalnych niż obecnie. IMHO starasz się być bardziej papieskim od papieża, znaczy się bardziej świadkowskim od WTS i tworzysz jakieś absurdy.
Inna sprawa to ilustracje które przedstawiają Świadków podczas pracy w biurze (dotyczy tych którzy mają taki charakter pracy). Wszyscy Świadkowie na takich ilustracjach są ubrani tak jak na zebranie - w garniturze i pod krawatem. Czyżby w biurze nie można było pracować w dżinsach i bluzie?
To zależy jakie biuro. Są takie firmy w których pracownicy nie mający bezpośredniego kontaktu z klientem mogą się ubierać jak chcą, a są też takie, w których dress-code obowiązuje wszystkich. W niektórych z nich piątek jest dniem tzw. casual wear, co też bynajmniej nie oznacza dżinsów ale np. spodnie sztruksowe albo garniturowe, koszulkę polo, kraciastą klubową marynarkę.
Kolejna sprawa jaką bym chciał poruszyć to koszule które nawet poza zebraniami i służbą według sugestii ilustracji w publikacjach Organizacji mają być włożone w spodnie - nie mogą być luzem poza spodniami.
Tak właśnie prawidłowo nosi się koszule. Chyba, że jesteś drwalem z Kanady albo fanem grunge.
Użytkownik [db] edytował ten post 2008-09-12, godz. 11:33